Wiele firm inwestuje w nowe strony internetowe, ale potem okazuje się, że nie generują ani ruchu, ani kontaktów. Strona wygląda ładnie, ale nie działa jak narzędzie sprzedaży. Jak zaprojektować stronę, która realnie wspiera pozyskiwanie leadów – czyli potencjalnych klientów, którzy są zainteresowani, ale jeszcze nie kupili?
Oto 7 błędów, które mogą wszystko blokować – i konkrety, jak to naprawić.
1. Brak jasnej oferty wartości
Wejście na stronę bez dobrze zakomunikowanej oferty to jak rozmowa z kimś, kto mówi przez 5 minut, ale nie wiadomo o czym.
Value proposition to Twoje najważniejsze zdanie na stronie. Odpowiada na pytanie:
„Dlaczego właśnie ta firma ma mi pomóc?”
Co musi zawierać dobra oferta wartości?
- Dla kogo to jest?
– np. „Dla firm, które chcą zwiększyć liczbę zapytań z internetu.” - Co dokładnie robisz?
– „Projektujemy strony internetowe, które generują leady.” - Jaką wartość dajesz?
– „Pomagamy zdobywać więcej klientów, nie tracąc czasu na bezsensowne reklamy.”
Co się dzieje, jak tego brakuje?
- Klient nie wie, czy trafił dobrze.
- Porównuje Cię z innymi tylko po wyglądzie strony (a nie po wartości).
- Odpływa po 10 sekundach, bo nic go nie złapało.
Jak to wdrożyć?
Umieść mocny komunikat na samej górze strony, np. w hero section. Krótko i konkretnie – jedno zdanie, ewentualnie podbite mniejszym opisem. Zero lania wody. Przykłady?
❌ Przykład słaby:
„Tworzymy strony internetowe dopasowane do Twoich potrzeb.”
– brzmi jak 1000 innych firm.
✅ Przykład dobry:
„Tworzymy strony B2B, które dowożą leady – projektujemy je pod Twój proces sprzedaży i buyer personę.”
Brzmi konkretnie. Mówi o korzyści. I już wiadomo, że to nie będzie kolejna „ładna wizytówka”.
Value proposition to temat podejmowany od wielu lat. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, polecam zapoznać się z Value Proposition Canvas stworzony przez Peter J Thomson.
2. Estetyka ponad funkcję
Design robiony pod gusta właściciela, a nie klienta – klasyk. Strona powinna być ładna, jasne. Ale przede wszystkim czytelna, intuicyjna i dopasowana do odbiorcy.
Młody użytkownik oczekuje nowoczesnych funkcji, starszy – prostoty i spokoju. Projektuj pod ludzi, nie pod ego.
- Jak myśli klient?
- Jakie ma pytania?
- Co chce sprawdzić przed podjęciem decyzji?
3. Zero społecznego dowodu
Brak case studies, opinii, logotypów klientów? To jakbyś mówił „zaufaj mi na słowo”. A klient chce wiedzieć, że ktoś już Ci zaufał i był zadowolony. Social proof to najlepsza wizytówka Twojej oferty.
Wystarczy parę konkretnych przykładów i nazwisk. Logo firm, z którymi współpracowałeś. Nagrania video z referencjami są bardzo skutecznie!
4. Ignorowanie procesu zakupu
Wiele stron internetowych wygląda tak, jakby ich twórcy zakładali, że klient już zna problem, rozważył wszystkie opcje i chce tylko kliknąć „kup”. Tylko że to… rzadko kiedy tak działa.
W rzeczywistości proces zakupu wygląda inaczej. Klient przechodzi przez kilka etapów i na każdym z nich potrzebuje czegoś innego:
Etap uświadomienia problemu
„Mam jakiś kłopot, coś nie działa tak jak powinno.”
W tym momencie klient często szuka informacji, edukuje się. Dlatego Twoja strona powinna mu w tym pomóc np. prostym poradnikiem, checklistą, albo artykułem blogowym typu:
- „5 oznak, że Twój system rezerwacji zabija sprzedaż”
- „Dlaczego Twoja strona nie generuje leadów?”
Etap rozważania opcji
„Czy mogę to naprawić sam, czy potrzebuję firmy? Jakie są rozwiązania?”
Tu klient potrzebuje konkretów i porównań. Warto pokazać, czym się różni Twoja oferta, co robisz inaczej, jakie masz podejście.
- „Jak pracujemy krok po kroku”
- „Dlaczego nasze strony internetowe konwertują lepiej”
Etap decyzji
„Czy zaufać właśnie tej firmie?”
To moment na social proof, gwarancje, studia przypadków, przykłady wcześniejszych projektów. Czyli wszystko to, co buduje zaufanie i minimalizuje ryzyko.
Jeśli Twoja strona ma tylko zakładkę „Oferta” i przycisk „Kontakt” – to znaczy, że obsługuje tylko ostatni etap. A to jakby próbować sprzedać ślub komuś, kto dopiero się z kimś umówił na kawę.
5. Brak projektowania pod klienta
Firmy bardzo często projektują stronę dla siebie, zamiast dla klienta. Piszą o sobie, swoim doświadczeniu, swojej misji… tylko zapominają odpowiedzieć na pytania, które ma człowiek po drugiej stronie ekranu.
A klient myśli zupełnie inaczej:
- „Czy to rozwiąże mój problem?”
- „Czy ta firma ogarnia mój temat?”
- „Ile to mniej więcej kosztuje?”
- „Co się stanie, jak kliknę ‘Skontaktuj się’?”
Projektowanie pod klienta to nic innego jak wejście w jego buty. To zadanie sobie pytania: „Co chce wiedzieć klient, zanim wyśle zapytanie?” I dopiero wtedy dobieranie treści, kolejności sekcji i funkcji strony.
Kilka prostych przykładów:
- Zamiast pisać „Jesteśmy liderem rynku” – pokaż, jak konkretnie pomagasz. „Pomagamy firmom produkcyjnym zmniejszyć koszty logistyki o 20%”.
- Zamiast chwalić się liczbą lat na rynku – pokaż rezultaty, jakie osiągają Twoi klienci.
- Zamiast ogólników – stwórz sekcję „Współpracujemy z” albo „Jak wygląda współpraca”, żeby klient od razu wiedział, czego się spodziewać.
Strona to nie miejsce, gdzie mówisz „hej, zobacz jacy jesteśmy super”. To miejsce, gdzie klient ma pomyśleć: „Okej, oni rozumieją mój problem – warto do nich napisać.”
6. Call to action bez sensu
„Zadzwoń teraz” – spoko, ale co się stanie?
„Kliknij tutaj” – tylko po co?
Każde wezwanie do działania powinno mówić jasno, co się stanie dalej. „Zostaw maila – wyślemy Ci PDF z checklistą” to zupełnie inna liga niż „Skontaktuj się z nami”.
Podsumowanie
Jeśli Twoja strona ma tylko wyglądać – spoko, wystarczy ładny szablon.
Ale jeśli ma pomagać w sprzedaży, zdobywać leady i budować zaufanie, to te 6 punktów to must-have.
W MGC Studio właśnie w ten sposób projektujemy strony – z myślą o kliencie końcowym, procesie zakupowym i realnej wartości dla biznesu.
Chcesz zbudować stronę internetową? Sprawdź nasze usługi i zapoznaj się z naszym procesem współpracy.
